piątek, 28 sierpnia 2015

Liebster Bolg Award

Jako, że zasady wszyscy znamy to pozwolę je sobie ominąć. Nominowały nas Daria z  Psie Pytania  Patrycja z bloga Biały kruk, i Wiktoria z Pamiętniki czterech łap, Marta z PSIjaciel Charlie i Adrianna z Majka, czyli rudy kundelek



Zaczniemy od pytań od Darii.


1. Prowadziłeś już kiedyś bloga?
  Nie. Jest to mój pierwszy blog.

2. Jak często wyprowadzasz psa?
  Tutaj dużo zależy od konkretnego dnia.
 W ostatnich dniach wygląda to tak, że rano idą oby dwa, około 14 Whisky, po 17 albo dwa, ale jeden potem drugi, plus 2/3 razy dziennie borę któregoś z psów jak idę do sklepu.

3. Co ci najbardziej przeszkadza w obecnym psie?
  W Zerze trochę mnie bawi, trochę mi przeszkadza ciapowatość, czyli potrafi się zaplątać w smycz, a potem umiera, bo nie może wyjść, albo, że wyznaje zasadę, że najlepszą obroną jest ucieczka, i to, że niszczy. Oczywiście wiem, że to normalne, bo jest jeszcze szczeniakiem, ale zbyt rzeczy już zakończyło, żywot, bo ktoś zostawił je na dworze.
  A w Whisky jej brak motywacji, i że nie lubi zabawek.

4. Twoje największe marzenie to...?
  Związane z psami to,żeby móc spuścić Whisky na spacerze ze smyczy.

5. Czy pies może żyć z kotem w zgodzie?
  Oczywiście, że może. Ciekawe kto wymyślił mit, że te zwierzęta się nienawidzą.

6. Wierzysz w teorię dominacji?
  Temat tabu. Szczerze powiedziawszy nie wiem.
W tę teorię najczęściej wierzą ludzie, którzy posiadają trudne psy, a ja takich nie posiadam. 
Nie mam też zbyt dużego doświadczenia z psami, a nie chcę swojej opinii opierać, bo ktoś tak napisał. 

7. Jesteś za czy przeciw kastrowaniu/sterylizowaniu każdego psa bez uprawnień hodowlanych?
  Jestem za. Nawet jeśli zwierzę jest bardzo dobrze pilnowane, to zabieg uchroni je przed chorobami, listwy mlecznej, ropomacicza, czy nowotworami narządów płciowych.

8. Twój pies idealny. Jaki powinien być ? Jest jakaś rasa spełniająca te wymagania?
  Mój pies idealny powinien być Wilczakiem Czechosłowackim. 

9. Nad czym będziesz teraz pracować ze swoim psem?
  Zero aport, dokładniej oddawanie zabawki za zabawkę, zamiast szarpaka.
  Whisky chodzenie na smyczy. 

10. Gdzie śpi twój pies? Dlaczego?
  Zero w budzie, Whisky w domu.
Zero, bo jest duży, chociaż tu się nie kłócę, bo kilka razy próbowałam wziąć go na noc do domu, przez godzinę gdy miał konga, i robiliśmy sztuczki było okej, potem miał się zająć sobą, i szczekał pod drzwiami.
Za to Whisky zwykle śpi w domu, ale rodzice zamierzają przenieść ją na dwór, teraz jest po zabiegu, więc siedzi w domu, całe dnie. 

11. "Rasy agresywne" istnieją takie?
  Nie. Istnieją tylko rasy, które mają większą skłonność do agresji.
 A agresja z natury ma jakieś 15% wpływu na zachowanie takiego psa, reszta to odpowiednie wychowanie. 

Pytania od Patrycji


1.Co najbardziej lubisz w swoich pupilach?
  W Zerze miłość do wszystkich i do wszystkiego.
  W Whisky kocham wygląd, chęć do biegania, i nie chęć do niszczenia.

2.Miałeś/ miałaś kiedyś gryzonia?
  Miałam kiedyś dwie świnki morskie.

3. Którego miesiąca obchodzisz urodziny?
   We wrześniu.

4. Ile miałeś/ miałaś najwięcej zwierząt?
  3 psy.

5. Jaki jest twój ulubiony kolor? 
  Szary.

6.Jaki masz kolor ścian w swoim pokoju?
  Dwie ściany czerwone, a dwie kremowe. Swoją drogą miały być szare....

7.Jakiego gatunku muzyki słuchasz?
  Głównie jest to rock, rock alternatywny, metal.

8.Jak często wyprowadzasz psa?
   Było.

9.Masz jakieś hobby (nie związane z psami)?
  Książki, buduję domki z zapałek, do całkiem niedawna grałam też w piłkę nożną, teraz jest to tylko kibicowanie. 

10.Jaki jest twój ulubiony napój?
  Pepsi życiem. 


Pytania od Wiktorii 



1. Jakie są Twoje ulubione rasy psów?
 Niezmiennie Husky Syberyjski i Wilczak Czechosłowacki. 

2. Czy chodzisz na wystawy psów? Co o nich sądzisz?
Nigdy nie byłam, zdania są podzielone jedni twierdzą, że panuje tam przekupstwo i oszustwa, a inni odwrotnie. W każdym razie nie wiem, nie byłam.

3. Co skłoniło Cię do pisania?
 Szukanie motywacji. Wcześniej miałam ciężki okres, i szukałam motywacji wtedy dużo myślałam o blogu, bo wszyscy wychwalali, że dzięki temu mają większą motywacje, długo mi zajęło przekonanie się do tego, dlatego blog powstał niedawno kiedy wszystko powoli wraca do normy, i mam nadzieję, że dzięki temu będzie tylko coraz lepiej. 

4. Jakie masz zdanie na temat powielania mitów o rasach psów?
 Mity są przekleństwem wielu ras, ten agresywny jako skończy ileś tam lat to zagryzie właściciela, kundelki będą super grzeczne, bo będą dozgonnie wdzięczne za uratowanie życia, można wymieniać w nieskończoność.
Ale wydaje mi się, że mit, że husky powinien biegać 20 km dziennie jakoś nie szkodzi rasie, tylko odstrasza ludzi, którzy chcieliby zrobić z niego przytulankę. 

5. Co niezwykłego jest w Twoim psie / Twoich psach?
 Nie maja w sobie czegoś super niezwykłego, nie uczą się bardzo szybko trudnych sztuczek, nie przychodzą mnie pocieszyć jak mi smutno, nie są jakoś nadzwyczajnie posłuszne, i inteligencją też nie grzeszą. 
 Ale jeśli biegamy z Whisky, to ona nie robi przerw. Pracuje od początku do końca.
 A Zero potrafi zrobić sobie zabawkę ze wszystkiego.

6. Przejście na wegetarianizm - co o tym myślisz. 
 Uważam, że wegetarianizm, jest po prostu super. 
 Nie jedząc mięsa które swoją drogą, nie jest nam niezbędne do życia, ograniczamy ilość zabijanych zwierząt.

7. Które dziko żyjące zwierzę jest Twoim ulubionym? Jest w nim coś wyjątkowego?
  Wilki.
  Są jak psy tyle, że wolne.
  Nie wiem jak to wytłumaczyć.
  Imponuje mi w nich ich chęć przeżycia, to jak radzą sobie w swoim naturalnym środowisku.

8. Co sądzisz o trzymaniu dzikich zwierząt w ZOO, oceanariach itp.?
Jestem przeciwko wyłapywaniu zwierząt z ich naturalnego środowiska, i trzymania ich w za małych wybiegach/klatkach, żeby dzieciaczki mogły sobie pooglądać zwierzątka.
 Chciałbym, żeby zoo przypominały rezerwaty, gdzie trzymane byłby gatunki zagrożone wyginięciem, chore, lub nie przystosowane do życia na wolność, czyli zwierzęta z cyrku.

9. "Pies jest taki, jak jego właściciel" - czy zgadzasz się z tym?
Nie zgadzam się.
Psy mają swój charakter, swoje cechy.
Przykładowo, kupując mopsa nie zrobi się z niego sportowca.
Albo kupując aktywną rasę, zawsze można trafić na lenia, albo na psa którego nie kręci, sport który kręci właściciela.
Albo adoptując psa, z aktywnego nie zrobimy z niego kanapowca.

10. Czy są rasy psów, których wprost nie znosisz? Uzasadnij.
Nie ma takiej rasy. Są psy które nie podobają mi się z wyglądu, czy charakteru, ale każdy z nich to pies, i ma w sobie to ''coś''.

11. Psy sprzed wieków / Psy obecne - które, Twoim zdaniem, wydają się "lepsze"? Dlaczego?
 Psy sprzed wieków.
Dawniej psy, były wykorzystywane do tego, do czego je stworzono.
I rozmnażało się psy, które były najlepsze w tym co robiły, a dziś niestety często łączy się psy, żeby były ładne.


Pytania od Marty



1. Czy jest jakaś zasada, którą się kierujesz przy wyborze smakołyków? 
 Kupując smakołyki wybieram miękkie i z dużą zawartością mięsa, a kupując gryzaki kupuję jak najtwardsze. Smak wybieram pod kątem ''o tego jeszcze nie mieliśmy'' bo moje psy zazwyczaj zjedzą wszystko.

2. Co myślisz o psach na wózkach: ratowanie życia czy męczenie?
 Uważam, że jest to ratowanie życia, pies może się w tym swobodnie poruszać. To tak jak z ludźmi na wózkach, lepiej mieć pewne ograniczenia niż nie żyć.

3. Czy myślisz o sporcie z Twoim obecnym psem na poważnie?
Chciałabym, ale jak na razie jest to nieosiągalne. Canicross jest dla nas zbyt wielkim wyzwaniem. Psy by się sprawdziły, kochają biegać. Gorzej z moją kondycją, z sprzętem (który swoją drogą nie długo się u nas pojawi) i z brakiem zrozumienia ze strony rodziców. Ale na pewno wystartujemy w kilku zawodach dogtrekkingu. 

4. Ulubione psie spoty?
 Canicross, dogtrekking, agility i zaprzęgi. 

5. Co myślisz o osobach noszących na każy spacer (nie szkolenie) kolczatki?
 A co można o tym myśleć.
Brak wiedzy.
Mam wujka, który posiada bardzo ładnego pseudo owczarka niemieckiego. Pies codziennie czesany, w kojcu, karmiony w miarę dobrze czyli marketówka, surowe mięso i kości, ale jak spacerek to przy nodze i na kolczatce.

6. Czy według Ciebie pies na spacerze powinien mieć urozmaicenia, chodzić w różne miejsca czy wystarczy udeptana ścieżka przy osiedlowym płocie by pies załatwił swoje potrzeby?
 Oczywiście, że z urozmaiceniem, te same miejsca nudzą i człowieka i psa. 
  Moje psy dużo chętniej pracują w nowych miejscach, niż w naszym starym dobrze znanym miejscu.

7. Czy często ćwiczysz ze swoim psem nie robiąc przerw czy robisz mu przerwy w nauce? (między jedną, a drugą sztuczką)
 Przy powtórzeniach starych sztuczek nie robię przerw. 
 Gdy uczymy się nowych, to sesja składa się tylko z kilku powtórzeń. 

8. Co myślisz o psach wegetarianach i weganach?
 Niby psy od tego nie umrą. Ale dla mnie dieta z jak największa ilością mięsa, to najlepsza dieta dla psa.

9. Jakie jest Twoje podejście do wegetarianizmu i weganizmu?
 Tak jak pisałam wcześniej, sama nie jem mięsa i uważam, że jest to zdrowe i etyczne. 

10. Czy wierzysz w możliwości swojego psa?
  Ciężko powiedzieć, w kwestii sportu wierzę , gorzej jest z sztuczkami, odkładam większość, bo ''pies nie zrozumie'' ''on nie lubi tak robić'' ''to będzie za trudne'' a ja nie mam wystarczająco cierpliwości. 

11. Co sądzisz o zabawkach dla psa na inteligencje? Jakie są Twoje ulubione?
  Świetne zabawki rozwijające psa. Nie umiem wybrać jednej marzą mi się wszystkie te drewniane plansze.


Pytania od Adrianny


1. Co sądzisz o tej akcji ? (LBA )
  Akcja jest świetna. Promuje mniej znane blogi, a do tego przez pytania pozwala poznać osobę piszącą bloga. Ale jak się już zaczyna to masowo, i nominacje są chwilę. 

2. Wolałbyś teraz iść do schroniska i adoptować psa ,czy kupić z legalnej hodowli?
  W tej chwili nie chciałabym mieć psa. Ale gdybym nie miała swoich potworów, to zaadoptowałbym ze schroniska, najlepiej huskopodobnego. 

3. Skąd jest twój pies ( przybłęda,kupiony w pseudo,kupiony w hodowli,schronisko itp )?
  Whisky jest z pseudo hodowli , ale my adoptowaliśmy go od poprzednich właścicieli.
  Zero pochodzi z wpadki suki znajomych moich rodziców, i miał zostać u nas na tymczasie, a został  na stałe. 

4. Dlaczego twój pies ma akurat tak na imię?
  Whisky już miała imię, i nie zmieniłabym je na żadne inne.
  Zero, był o tym cały post. Gdzieś kiedyś przeczytałam, ze mój ulubiony wokalisto gitarzysta miał kota o imieniu Zero, i wtedy stwierdziłam, że kiedyś nazwę tak swojego zwierzaka, tak padło, że to imię wydało mi się najodpowiedniejszym, imieniem dla Zera.

5. Masz jakieś zwierzęta poza psem?
  Ja nie. Ale moje siostry mają rybkę. 

6. Dlaczego akurat pies ,a nie np koń,kot,chomik?
  Koni się w sumie trochę boję, jeżdżę konno i bardzo to lubię, ale siodłanie, czyszczenie stanie z nim w boksie to nie moja bajka.
Koty zawsze były u nas na dworze, a potem tajemniczo ginęły (nie kastrowane oczywiście) Nie chciałam mieć kota na chwilę.
Chomiki i świnki morskie, jak i szczury, jakoś nigdy mnie specjalnie nie interesowały.
A pies?
Chciałam mieć kompana do biegania i spacerów.
Takie było założenie na początku.

7. Czym karmisz swojego psa?
  Jak na razie brit care, plus surowe kości. 

8. Małe psy ,czy olbrzymie?
  Z tych dwóch to olbrzymie. 

9. Uważasz ,ze waga twojego psa jest dobra?
  Tak.

10. Kiedy ostatnio byłeś/aś z psem u weterynarza?
 Zero był 19.08 2015. a Whisky dwa dni temu.

11. Wolisz border collie ,czy aussie?
  Nie siedzę w tych rasach, ale pomiędzy tymi to border.




Nominuję:
Co widział pies i co z tym zrobił
Tiger prawie basenij
Dziennik Labradorów
Reksio the dog
Cezar
Mikołaj cavalier king charles spaniel working
Kiki&Maybe&Indi
Lucky
Collie Blog
Eddy
Schnauzershouse

Moje pytania:
1. Co wyjątkowego jest w twojej ulubionej rasie?
2. Czy myślisz, że gdybyś nie posiadał/a swojego aktualnego psa, i tak zainteresował/a się tymi zwierzętami?
3. Masz psa z przypadku, chwilowego kaprysu, czy był przemyślaną i długo wyczekiwaną decyzją?
4. Czy twój pies zaliczył kiedyś bójkę z innym psem?
5. Czy jesteś zadowolony/a z miejsca w którym mieszkasz?
6. W jakim województwie mieszkach?
7. Ile lat ma twój pies?
8. Jaka jest najcenniejsza rzecz, którą zniszczył twój pies?
9. Jesteś wegetarianinem/ wegetarianką? Jeśli tak to dlaczego?
10. Jaka jest ulubiona zabawka twojego psa?
11. Co uważasz, za obowiązkowy ''Must have'' w psim świecie?

niedziela, 23 sierpnia 2015

Przepis na psiastka

Jako, że u nas jedzenia nigdy nie za dużo, to przedstawiam wam naszą nową miłość, czyli ciastka dla psów z pasztetem.


Potrzebne nam będą:

- olej - jeśli macie lepiej dodać lniany, lub łososiowy, ale my użyliśmy rzepakowego.
- mąka- znów lepiej dodać mąkę owsianą, ryżową, lub orkiszową są zdrowsze niż zwykłe.
- pasztet
- jajko
- majeranek i tymianek - lub inne zioła które akurat posiadacie.

Nie podałam ilości, bo zależy to od ilości pasztetu, my robimy wszystko hurtowo.












 Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 C i pieczemy 15 minut.




 Po 15 minutach wyjmujemy, kroimy i wkładamy dalej do piekarnika. Ja włożyłam na 15 minut i wyszły bardzo miękkie, jeśli wolicie twardsze to zostawcie na dłużej.


Tyle nami ich wyszło. Coś mało jak na nas.


I na koniec zawodowi testerzy. 




czwartek, 20 sierpnia 2015

Nie poddamy się!

''My nigdy nie poddamy się,
Naszym ideałom, będziemy zawsze, zawsze wierni jak pies,,

 Może cytat nie do końca pasuje ale nie poddaliśmy się.

Jestem tak szczęśliwa, że aż nie wiem jak to napisać.

 Ale dobra zaczniemy od początku.

 W poniedziałek 10.08. 2015 zauważyłam, że Whisky lekko krwawi ze sromu, uznałam to za cieczkę.
Tyle, że cieczkę powinna dostać w październiku. Dwa miesiące później. 
Rodzice byli przekonani, że to przez zastrzyk usuwający szczeniaki, który robiliśmy na początku czerwca.
Owszem było to przez to, ale nie była to cieczka tylko ropomacicze. 
Nie mogę sobie wybaczyć, że pozwoliłam na ten zastrzyk.
Weterynarz zapewniał, że przez epilepsję pies nie może być wysterylizowany, a ten lek jest nowy i super bezpieczny, żadnych efektów ubocznych. 
Przekonała mnie cena 200zł wiadomo skoro tak drogo, to lek nie może być zły.
A jednak. 

 W czwartek 13 krew zamieniła się w brązową wydzielinę, od razu skojarzyłam to z ropomaciczem.
Poleciałam do rodziców, oni zmęczeni moim ciągłym gadaniem, zgodzili się na wizytę u weterynarza. Ale,  ja nic chciałam jechać do ''naszego'', a  kiedyś kolega taty wychwalał innego weterynarza czekaliśmy na sms z numerem telefonu do niego.
 I się nie doczekaliśmy.

 W piątek, znalazłam numer tego weterynarza w internecie (Mogłam pomyśleć o tym w czwartek -_-) Okazało się, że ten super świetny weterynarz nie robi operacji, dobra dzwonię do jakiegokolwiek innego weterynarza w tym mieście, Umówiłam nas tego samego dnia, na 16, bo rodzice w pracy. O 14 dowiedziałam się, że nie pojedziemy, bo do taty zadzwonił nagle klient, a klientowi się nie odmawia, jest przecież ważniejszy od życia psa. 
O 17 brat wrócił z pracy, i pojechaliśmy do ''naszego'' weterynarza. Gościu wysłuchał jakie pies ma objawy, i powiedział, że będziemy leczyć zastrzykami. A ja nie chciałam leczyć zastrzykami, chciałam raz na zawsze z tym skończyć. Gościu powiedział, że tu on jest szefem i on wybiera leczenie. Cudownie. Wyrzuciłam mu, że nawet psa nie obejrzał, a tan znowu, że nie pozwoliłam jego zbadać psa. Koniec końców pan weterynarz odmówił też sterylizacji w inny dzień, bo nie ma czasu. Wyszliśmy zanim znów zaproponował zastrzyki i obiecałam sobie, że więcej moich psów nie zobaczy.

 Sobota, niedziela - w sobotę gabinet jest otwarty, w niedzielę w nagłych przypadkach też, ale akurat w ten dzień szliśmy na wesele. Lepiej być nie mogło.

 Poniedziałek 17.08 wszyscy w pracy. Dodatkowo młodsze siostry zaprosiły sobie koleżankę na noc. Czyli zostałam niańką trójki 6 letni dzieci.

 Wtorek 18.08 dalej niańczenie dzieci do 18.

 Środa 19.08 nareszcie ''znalazł'' się czas. Umawiamy się, pakujemy do samochodu tatę,  dwie siostry i dwa psy.
Zero na ogólny przegląd. A Whisky to nieszczęsne ropomacicze.
Przyjeżdżamy 30 minut czekania, ja chodzę z Whisky, tata z Zerem na automacie. Tata jak to tata, 1 metr smyczy i stoi.
Wchodzę z Zerem weterynarz ogląda wszystko w normie. 
Potem weszłam z Whisky, weterynarz pytał mnie czy pies jest ospały, czy ma apetyt i jak wyglądała ta wydzielina. 
Obejrzał srom stwierdził, że jest stan zapalny i prawie na pewno jest to ropomacicze,
Zrobiliśmy USG które potwierdziło chorobę.

 Na dzisiaj umówiliśmy się na zabieg. Mieliśmy być około 9-10. Ale jak zwykle u nas, około 18 dowiedziałam się, że nam nie pasuje. Mama wrobiła mnie w niesienie obrazu na pogrzebie. 
Dzwonię do weterynarza i możemy przyjechać o 8. 

 Środa i  Czwartek głodówka, na samej wodzie. 

 Wstaliśmy o 7, po piętnastu minutach wyszliśmy na spacer. A o 7 30 byliśmy już w samochodzie. 

 Od razu weszliśmy do gabinetu, btw w środę i dzisiaj wszyscy zachwycali się oczkami Whisky i pytali dlaczego ma tak na imię ;)  Whisky dostała ''głupiego jasia'' i po 2-3 minutach odpłynęła. Tak nagle, ciągle chodziła, usiada i bum na ziemie. Pierwsze co zrobiłam to sprawdziłam czy oddycha. Potem potem dostała narkozę, a ja musiałam wyjść.
To był straszny widok widząc swojego ukochanego psa leżącego na ziemi, w wyjętym językiem, jakby był martwy.

 Oczywiście czas oczekiwania umilali mi ludzie w kościele, opłakujący zmarłego....

 O godzinie 12 15 zadzwonił weterynarz, że piesek się obudził, wszystko jest w porządku i możemy go zabrać. Whisky wychodziła o własnych siłach, a wzrok ludzi w poczekali mówił jedno ''ten pies długo nie pożyje'' i taka też reakcja była mojego taty, ale on już wypowiedział to głośno. 

 Whisky wyglądała jak trup, ledwo stała na nogach. 
 Dosłała leki przeciwbólowe na 48h i antybiotyk  na 24h.
Jeść może od jutra, pić od razu gdy była w domu, ale coś słabo jej to idzie.
Sika normalnie raz zrobiła po wybudzeniu jeszcze u weterynarza, i przez chwilą gdy byliśmy na spacerze. 
Ze schodów (20 schodków) ją znoszę, trochę jest to trudne, bo mogę złapać tylko za klatkę piersiową, ale jakoś dajemy radę.

Zero w stosunku do Whisky jest ostrożny, a na spacerze chodził krok w krok za Whisky. 
Kaftanika jeszcze nie mamy, bo weterynarz nie miał, tak samo jak nasze super wyposażone w wszystkie rodzaje karm Royal Canin sklepy zoologoczne. 
Ale kubraczek szyje się nam u znajomej krawcowej. 

I oczywiście dla niektórych (np. Rodzice) najważniejsze czyli koszty zabiegu.
Nasz zabieg kosztował 350 zł gdzie za samą sterylizację w tym gabinecie zapłacilibyśmy 200 zł.
Do tego 10 zł antybiotyk, i 20 zł za wizytę których będzie przynajmniej dwie.

A wniosek z tego taki. 
Sterylizujcie suki (psy też, ale to innym razem) uchronicie je tym przed ropomaciczem, które rozkłada suczki nawet w kilka dni. 

Tak wygląda aktualnie 


A tak zaraz po przyjściu 


Tak wygląda ta rana.
Whisky próbuje to zlizać i ma od tego niebieski pyszczek. Wie ktoś
do czego jest to niebieskie i czy ona może to lizać?
Antybiotyk na 10 dni. Ciekawe jak ja jej to wepchnę. 

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Top 10 najgorszych zdjęć moich psów


 Czyli 10 zdjęć które powinnam usunąć, albo ukryć w tajemniczym folderze, schowanym w kilku innych i dodatkowo zabezpieczonym hasłem. 
 Wszyscy blogerzy łącze ze mną wstawiają na swoje blogi tylko najlepsze zdjęcia. 
 Bo kto normalny wstawiłby na bloga nieudane zdjęcia?
 No właśnie.
 Więc zapraszam na moje top 10 najgorszych, najbrzydszych, najdziwniejszych i najbardziej rozmazanych  zdjęć.


   1.
Kocham swój aparat, gdyby nie on miałabym bardzo ładne zdjęcie.


2


Tylko dla spostrzegawczych.

3

Kocham Whisky na tym zdjęciu.

 4

Nie wypowiem się ;___;


5


6




7
Niech ktoś mu zrobi ładne zdjęcie. Zapłacę.

 8
Ten wyraz pyska...

9
Czerwonych oczy nie dało się bardziej usunąć. Ale to i tak by nie wiele pomogło....
10
 ''A kuku''..

Przeżyliście?
Zachęcam was teraz to zrobienia waszego top 10 najgorszych zdjęć!

czwartek, 13 sierpnia 2015

KONG

 Na jakim psim blogu nie spojrzeć wszędzie jest recenzja konga i to najczęściej bałwanka. Co w niej takiego jest, że nie ma psa który by jej nie polubił?
Odpowiedź jest prosta, jedzenie.
No okej są wyjątki, ale wtedy kong i tak robi furorę tym, że pięknie się odbija od każdej powierzchni.


My posiadamy czerwonego konga bałwanka w rozmiarze L.
Pierwsza zabawka Whisky, i jedyna którą się bawi.
Ukochana zabawa, na której widok świecą się jej oczka.
Marzę, żeby kiedyś była tak nakręcona na inne zabawki, tak jak napełnionego konga.





Konga kupiłam ponad roku temu, z allegro, za przerażającą cenę 60 zł.
Teraz na allegro można go kupić za 30-40 zł.
Nie wiem jak to zrobiłam, ale mniejsza a tym.
Ta zabawka była tego warta.
Jej mechanizm jest bardzo prosty, są to jakby 3 spłaszczone i połączone ze sobą kule, posiadające w środku dwie wypustki utrudniające psy wyjęcie zawartości. Zadaniem psa jest wyjęcie jedzenia ze środka. Niby proste, a jednak psie musi obrać dobrą strategię. Zależy od tego czym wypełnimy środek, pies może wylizać zawartość, może memłać, trącać łapą, czy brać do pyska i zrzucać na ziemię z nadzieją, że coś wypadnie. Nas w napełnianiu i psy w wyjmowaniu ogranicza tylko wyobraźnia.
Środek konga



Konga możemy kupić w rozmiarach S M L XL i XXL do tego możemy wybrać którą wersję chcemy czerwoną cllasic, czarną extreme, dla szczeniaków czy dla seniorów.
Najwytrzymalszą wersją jest czarny kong, dla niszczycieli, czerwony jest dla psów które mają mniejszy nacisk szczęk, puppy przeznaczony jest dla szczeniaków które posiadają mleczne zęby i jest bardziej miękki. I jest jeszcze Senior dla starszych psów, których zęby nie są już takie mocne jak kiedyś. Podobno jest on tak samo miękki, jak ten dla szczeniaków.



U nas kong jest niezastąpiony.
 Whisky dostaje go wieczorem, na koniec ćwiczeń, czasem dla odmiany daję jej jakiś inny gryzak ale ona po zjedzeniu i tak czeka na konga.




Zero też go dostaje zazwyczaj gdy przychodzą do nas goście i chcą posiedzieć w ogrodzie, niestety bez towarzystwa Zera.
Ale Zero bardziej oszalał na punkcie konga jako aportu.
Kong jest świetnym aportem. Odbija się wszędzie! Na ulicy, na kamieniach i w trawie, a intensywny czerwony kolor nie pozwala się mu zgubić.


Teraz czas na minusy. Nie ma ich dużo, ale po roku użytkowania kilka szczegółów jest.
 -Zbiera sierść.
Spokojnie można by zastąpić szczotkę kongiem, Pięknie zbiera sierść.
Połączenie śliny psa z jego ulubionym dywanem.
   
- Wytrzymałość
Wytrzymałość to główna zaleta konga, u nas niestety pojawiło się małe przecięcie, i sprawcą przecięcia jest Whisky, która gryzienia konga się wystrzega. Ale na szczęście to zniszczenie nie przeszkadza w dalszym używaniu konga.


I dalej w kwestii wytrzymałości pojawiło się kilka otarć. Kong było odbijamy po różnych powierzchniach nie rzadko nawet od ściany domu.


Więc podsumujmy plusy i minusy konga.
Plusy:
+ wytrzymały w porównaniu do innych zabawek.
+ psy się nim interesują.
+ Można go napełnić smakołykami.
+ Świetnie się odbija.
+ Różne wersje i rozmiary zabawki.
+ Wymęcza psa.
+ Zajmuje psa.
+ Pies z konga ze smakiem zje nawet karmę której nie lubi.

Minusy:
- kilka zadrapań
- zapach  taki kałczukowy, trochę pachnie jak opony.
- Cena im większy rozmiar tym większa

Filmik z zabawy Whisky.



Niestety zdjęć Zera z kongiem nie mam. Przez pogodę bawimy się tylko wieczorami, a wtedy zdjęcia wychodzą okropne, a wcześniej nie robiłam, bo nie sądziłam, że mi się kiedyś przydadzą.

A wasze psy maja konga? Są zadowolone?

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Dlaczego niebo jest niebieskie? Po co istnieje biała kredka? I dlaczego Zero to Zero?


 Na spacerach często zwracam uwagę innych osób. No może nie do końca ja tylko my, czyli  ja i moje psy. A to jadę z Whisky na rolkach, a to biegamy w dziwnych szelkach, a to ćwiczymy sztuczki, na które ludzie patrzą z niedowierzaniem. Duże zainteresowanie budzi sam fakt, że wychodzę z psami na spacer, co jest tutaj bardzo rzadkie.



 Tak więc, gdy pojawił się u nas nowy pies, nie zabrakło spacerów po centrum wsi. Zero może nie zbyt urodziwy, ale to w końcu pies, i to na spacerze. A, że się wszyscy się tu znamy to przywitać się i zamienić przysłowiowe dwa zdania po prostu wypada. I podczas takiej rozmowy pada właśnie to kłopotliwe pytanie ''jak się piesek wabi?'' i tu jest wszystko okej dopóki nie odpowiem, że nazywa się Zero. I wtedy właśnie zaczynają się problemy ''Ale, że Zero tak, że nic?'' ''Moim zdaniem to obrażanie psa'' ''Dlaczego Zero? Przecież to taki ładny i mądry pies'' Ciężko wytłumaczyć ludziom, że nazywa się Zero, bo tak mi się podoba. To nie był kaprys, to była przemyślana decyzja. Miałam wiele imion Miedzy innymi Kaprys, Kryzys, Draco, Procent, Zeus, Hades, Apollo, Martini, Tequila, Zero dwa, Oliver, Cherry, Gawith. Ale ostatecznie wygrało Zero, czego nie żałuję, bo jak dla mnie to imię pasuje idealnie. Ale ludzie to ludzie i im naprawdę ciężko wytłumaczyć, że to imię przeszkadza tylko im. Wierzcie mi na słowo, Zero naprawdę nie narzeka, że nazywa się tak, a nie inaczej. Jak dla niego to równie dobrze mógłby się nazywać Pusia, Ciapek, Burek, Azor, czy nawet Kupa. I tak byłby zadowolony. Nie widzę, żeby czuł się zdołowany, czy w jakiś sposób gorszy, bo w niego nie wierze. Bo jest Zerem.  




 Jego imię za podoba się trzem osobom i nie, nie są to moi rodzice, a moja przyjaciółka jej mama i brat. Za to moi rodzice wołają na Zera ''Piksol'' Bo to i oryginalne i  ich zdaniem brzmi lepiej niż Zero, nic na to nie poradzę, i choć przezwisko ma całkiem ładne i idealnie pasuje, to nie pokusiłabym się żeby poza obrębem podwórka wołać na niego Piksol. 



 A jak jest u was, jakie imiona miał nosić wasz pies? I jakie ma przezwiska? 

niedziela, 9 sierpnia 2015

Zaczynamy

Cześć
 O założeniu bloga myślałam kilka miesięcy, ale od dwóch, czyli od czerwca ten pomysł wydawał się bardziej realny. Wymyślałam, o czym napisze i jak. Nawet nazwa i adres bloga od dawna siedział w mojej głowie.

 Ale żeby prowadzić bloga trzeba mieć wiedzę, trzeba pisać regularne i ciekawe posty.
A u mnie z tym krucho, szczególnie z regularnością.

Ale w końcu się się przełamałam i tak powstało prawiejakhusky.
Blog o moich psach Zerze i Whisky, prawie huskych.
O nich dowiecie się więcej w zakładkach.

Blog będzie o naszym życiu czyli o  problemach, sukcesach, porażkach i o sporcie Canicrossie.
Z Whisky trenujemy już od roku, ale zaliczyliśmy 3 miesięczną przerwę i dopiero wracamy do formy.
Zero dopiero zaczyna. Dlatego będę tu pisać o naszych początkach, które może komuś się przydadzą.



Whisky

Zero