sobota, 12 listopada 2016

Amortyzator Sali





 Zacznijmy od firmy, Sali jest znaną firmą produkującą sprzęt do sportów zaprzęgowych, oraz zwykłych szelek, obróżek i smyczy. Nie jest to firma hand made gdzie możemy przebierać w milionach wzorów tasiemek i materiałów, szytych specjalnie na naszego psa. Jest to tak zwana masówka, ale mimo negatywnego wydźwięku wcale nie są to rzeczy niskiej jakości. Znakiem rozpoznawalnym firmy są niskie ceny. Szczególnie pasów maszera i szelek, ja nie znalazłam tańszych. Ale o szelkach i pasie innym razem. Produkty znajdziecie głownie na allegro.



Nie rozciągnięty amortyzator ma 60 cm, długości, a po rozciągnięciu 100 cm. Jak dla mnie idealna długość do biegania, razem z 1,2 linką i na deskorolkę razem z 2,5 m smyczą. Amortyzator jest ciężki, szczególnie z początku, z czasem zaczyna się wyrabiać. Przeznaczony jest dla psów średnich i dużych. Dostępne kolory to czerwony, niebieski, zielony, czarny i czarno-czerwono-niebieski. A amortyzator kosztuje tam 23 zł. 

    

Nasz amortyzator jest z nami od roku. Używam go codziennie, jest u nas amortyzatorem głównym do biegania, ciągnięcia roweru, deskorolki, opony i sanek. Dodatkowo wykorzystuje go też podczas spacerów na długiej linie treningowej. Przeżył ciągnięcie psów podczas biegu, często jest wodowany, bo na lince psy wchodzą do wody, ciągnięty po piasku, pranie, nocowanie na dworze w słońcu i na deszczu. A sami widzicie jak się prezentuje, bo wszystkie zdjęcia są z tego tygodnia.Whisky która ma 20 kg podczas biegania bardzo słabo go naciąga, z kolei Zero radzi sobie z nim bardzo dobrze. Równie fajnie sprawdza się do biegania, co prawda zdarza się mu naciągnąć do końca kiedy psy zauważą coś do zapolowania, ale normalnie spełnia swoje zdanie. 
Po takim czasie użytkowania prezentuje się bardzo dobrze, karabińczyk nie zacina się, taśma nie jest w żadnym miejscu przetarta, jednak jak widzicie półkółko do zaczepiania smyczy jest krzywe. Przesunęło się podczas biegania, przez jakiś czas tak to zostawiłam, a teraz nie idzie już go obrócić. Puściła też w tym miejscu rdza, co jest raczej nieuniknionie przy tak częstym kontakcie z wodą.





Plusy:
- Niska cena
- Dobre wykonanie
- Ciężko się rozciąga
- Duży karabińczyk
- Karabińczyk nie zacina się pomimo kontaktu z piaskiem

Minusy:
- Rdza
- Przesuwające się półkółko

6 komentarzy:

  1. Pomimo tylu przeżyć amorek dalej spełnia swoją funkcje i wygląda nawet lepiej niż moja hendmejdowa samoróbka. Dla mnie jednak ta długość była by za wielka, z resztą Cezar i tak słabo ciągnie a słyszałam że amorki marki są dość sztywne. Ale rozumiem że ty na dwa duże psy potrzebujesz właśnie takiej rozciągliwości :) Recenzja fajna, bije po oczach jego wytrzymałość, to chyba jeden z tych produktów nie do zdarcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kupiłam go na zasadzie "a wezmę najtańszy" no i razem z szelkami dla Zera żeby tylko raz płacić za dostawę XDD Ale wygląda na to, że da radę zostać z nami już zawsze ;)

      Usuń
  2. Amortyzator wygląda solidnie szkoda że przesunęło się to kółko ale po tym co przeżył to i tak jest dobrze :) Ja nigdy nie używałam amortyzatora jestem nim zaciekawiona :) Pozdrawiam

    swiatsary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. amortyzator fajna sprawa szczególnie kiedy mam Whisky na lince, bo neutralizuje pociągnięcia i szarpnięcia kiedy biega i naciąga do końca linkę, bez niego za bardzo bałabym się o jej kręgosłup :)

      Usuń
  3. Amortyzator wygląda solidnie szkoda że przesunęło się to kółko ale po tym co przeżył to i tak jest dobrze :) Ja nigdy nie używałam amortyzatora jestem nim zaciekawiona :) Pozdrawiam

    swiatsary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Poszłam za Twoją radą, będę mogła śledzić również Twoich towarzyszy :)
    Zmieniłam także nazwę wyświetlaną :)

    OdpowiedzUsuń